Nie wiedzieć czemu w większości krajów, pomimo że od stuleci produkuje się w nich, mniej lub bardziej legalnie bimber i wódę, to jednak nie napędza się tym silników pojazdów samochodowych., toż to po prostu zwyczajne marnotrawstwo! W Australii na przykład i Brazylii, czyli w krajach w których od dawien, dawna uprawia się trzcinę cukrową z przeznaczeniem na cukier, produkuje się także alkohol służący napędzaniu pojazdów samochodowych. Ostatnio również Szkoccy naukowcy opracowali metodą pozyskiwania alkoholowego paliwa z wytłoczyn, będących pozostałościami po produkcji whisky, a należy przypomnieć iż Szkocja jest największym na świecie producentem, tego „wysoko oktanowego” trunku.

Obecnie, nawet w naszym kraju, zgodnie z ekologicznymi dyrektywami Unii Europejskiej, producenci benzyn mają obowiązek dolewać do benzyny alkohol lub olej rzepakowy do ropy, a czemu by nie lać do baku zwyczajnie po prostu alkoholu samego w sobie, czyżbyśmy się bali iż kierowcy tankować będą nie tylko swoje samochody? Z technicznego i ekonomicznego punktu widzenia, opcje tankowania pojazdów bezpośrednio alkoholem są jak najbardziej uzasadnione!